Otagowane jako ‘Narodziny Księżniczki’

PostHeaderIcon Ile książek da się przeczytać jednego dnia? :)

Wiem, że nie jesteśmy statystyczni, że nie możemy własną miarą mierzyć itp., itd. – tak wiele osób już mi to powiedziało, że w końcu przyjęłam do siebie i przyznaję to zawsze, gdy zaczynam opowiadać o przeczytanych z dziećmi książkach czy wizytach w teatrze.

Zatem – jak to niestatystyczni – nabijamy statystyki. Tym razem czytelnicze – szkoda tylko, że jeszcze nigdy nie trafił na mnie żaden ankieter prowadzący badania dotyczące czytelnictwa – zawsze pytania są o stacje radiowe i po pierwszej odpowiedzi, że słucham tylko Trójki, słyszę: „Dziękuję za udział w badaniu”…

Dobrą okazją do lektury nieprzyzwoitej wprost liczby książek dziennie (choć wcale nie wynikającą z zasady, że cel uświęca środki, a raczej z niskiej odporności moich dzieci na latające w powietrzu wirusy) są często nękające nas choroby. Bo, o dziwo, w naszym domu hasło: „Mamo, poczytasz mi książkę?” zdominowało wszelkie inne, które mogą się w takiej sytuacji pojawiać. No i właśnie dziś hasło to padało z ust Igi wiele razy. Zaczęłyśmy więc, w każdym razie ja, od połączenia przyjemnego z pożytecznym. Jako że z przyczyn zawodowych musiałam wypisać w Wordzie kilkadziesiąt tytułów książek, które w ostatnich dniach zalały moje biuro,  Iga mogła pobuszować na terytorium, które na co dzień jest mało dostępne.  No i się zaczęło. „Mamo, przeczytasz mi tę książkę? I tę? I tę? I jeszcze tę, koniecznie…”

Na pierwszy ogień poszły dwie książki nowego wydawnictwa Namas – „Narodziny Księżniczki” i „Lenka” – jak oceniła Igunia (zgadzam się z nią w 100 proc.) – „mądre, wzruszające, a do tego, mamo, zobacz, jakie piękne”.

Narodziny Księżniczki

Później przyszła kolej na „Baranka Bronka” i „Kotka Splotka” wydawnictwa Vesper – obie dobrze się bawiłyśmy, szczególnie przyglądając się uważnie ilustracjom, na których można znaleźć np. kota w aparacie ortodontycznym :). Do tego Iga przeczytała mi „Kurczę blade” Wandy Chotomskiej z całkiem nowego, dwujęzycznego wydania wydawnictwa BabaRyba. To oczywiście nie był koniec – na dobranoc kilkadziesiąt stron książki „Magiczne drzewo. Tajemnica mostu”. A teraz chyba muszę wypić surowe żółtko, żeby przygotować się do jutrzejszego dnia i kolejnej porcji lektur. „Przecież dziecku z gorączką się nie odmawia…” (to cytat, chyba nie muszę dodawać, z czyjej wypowiedzi :)).

Kalendarz
Sierpień 2018
P W Ś C P S N
« paź    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
Archiwum