Otagowane jako ‘Muzyka dla dzieci’

PostHeaderIcon Jazzowanki

Jak to dobrze, że są dzieci – dzięki nim można posłuchać dobrej muzyki – nie to, że są wirtuozami skrzypiec i nam grają :); poczytać dobre książki; pooglądać świetne spektakle – choć i takie mniej świetne też się zdarzają, nie ukrywam, ale znosimy z godnością. Nie wiem, czy miałabym taką motywację do poszukiwania najlepszych rzeczy z obszaru kultury dla siebie samej.

Od kilku dni sączy się Jazz – „Jazzowanki” miały być podobno dla dzieci, ale są dla wszystkich. Ciekawa jestem, czy wyprą nasz obecny numer 1, czyli „Nie Wiem Kto”, a głównie czy zdążą, nim dotrze do nas płyta Ewy Konstancji Bułhak, „Bambukalambu”.

Póki co Glen Miller – „In the Mood” i Django Reinhardt, „Swing’ 41″. Miłego słuchania!

PostHeaderIcon Chcemy więcej takich koncertów :)

Fioletowe pończochy (dla niewtajemniczonych – to nazwa jednej z dwóch scen w warszawskim Teatrze Polonia) nie od razu przypadły do gustu naszym córkom: „Mamo, a dlaczego tu jest tak dziwnie? Nie podoba mi się tu. A gdzie jest scena? Dlaczego ktoś poustawiał tu zwykłe krzesła? Ta pani mi zasłania i nic nie będę widziała” – przekrzykiwały jedna przez drugą. Na szczęście już po chwili na niewielką scenę wkroczyli muzycy, a po chwili w podskokach pojawiła się Ewa Konstancja Bułhak. Pojawiła się i… od pierwszych dźwięków zdobyła serca publiczności – nie tylko tej najmłodszej.

Artystka zaczęła od piosenki, która mnie w pamięć zapadła przed wieloma laty, gdy po raz pierwszy usłyszałam słuchowisko Polskiego Radia „Lato Muminków”. „Niestety, w teatrze” – bo o tej piosence mowa – znają także moje dzieci – z jedynej w domu kasety dla najmłodszych – wspomnianego powyżej słuchowiska, i bardzo, ale to bardzo lubią. Podczas koncertu było jeszcze kilka okazji, by powrócić myślami do Doliny Muminków, np. „Jak dobrze być poziomką”. Przeczytaj cały wpis »

PostHeaderIcon Pippi Piratka

Zastanawiałam się kiedyś nad tym, że w pewnym wieku dzieci tak bardzo lubią, jak wciąż i wciąż czyta się im te same książki. Znalazłam gdzieś wytłumaczenie, które też podpowiadała intuicja – dzieci lubią wiedzieć, co się wydarzy – wtedy czują się bezpiecznie.

Okazuje się, że uwielbienie powtarzalności dotyczy nie tylko książek. Moje dzieci tak już mają, że jak polubią jakieś piosenki, to kilka miesięcy słuchania non stop gwarantowane. Tak właśnie było z płytą „Pippi Piratka”, na której, prócz piosenek ze spektaklu „Pippi Pończoszanka”, wystawianego w szczecińskim Teatrze Pleciuga, znalazły się inne, rewelacyjne utwory ze słowami Konrada Dworakowskiego i muzyką Piotra Klimka. Przeczytaj cały wpis »

Kalendarz
Wrzesień 2017
P W Ś C P S N
« paź    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  
Archiwum