Archiwum kategorii ‘Twórczość dzieci’

PostHeaderIcon Wycinamy, wyciskamy i tworzymy – test przyborów Fiskars

Jak to dobrze, że nasze dzieci lubią wszelkiego rodzaju prace ręczne. Co by to było, gdyby na widok papieru kolorowego i kleju uciekały w siną dal? :) Wtedy nie udałoby się nam przetestować rozmaitych przyborów przekazanych przez markę Fiskars, a szkoda by było, gdyż wycinanie, dziurkowanie i wyciskanie faktury wciągnęło nas na dobre.

Przeczytaj cały wpis »

PostHeaderIcon Upiecz i zetrzyj, czyli testujemy zestaw do robienia gumek do ścierania Polyform

Do niedawna wydawało mi się, że nie ma masy plastycznej, która nie przeszłaby przez nasze ręce. Modelina, plastelina, ciastolina, piankolina, piaskolina i różne inne „liny” :). Jednak nigdy wcześniej nie zetknęliśmy się ze specjalną masą do robienia gumek do ścierania (Ereaser Clay).

Przeczytaj cały wpis »

PostHeaderIcon Grube jest świetne, czyli testujemy kredki 3 w 1 i farby w sztyfcie

W naszym domu kredki i farby zużywane są w ilościach przemysłowych. Myślę, że gdybyśmy mieli więcej niż dwoje dzieci, zaopatrywalibyśmy się w hurtowniach papierniczych, a nie w zwykłych sklepach. Nie zdołałabym wymienić ani rodzajów, ani marek kredek i farb, z których korzystamy. Tak naprawdę to myślałam, że znamy już wszystkie wynalazki w tej dziedzinie. Okazało się jednak, że się myliłam.

Przeczytaj cały wpis »

PostHeaderIcon Gwizdek z marchewki i bęben w każdym z nas

Gwizdek z marchewki? Gitara basowa z dwóch balonów? Piszczący nos? Jak najbardziej tak. Lotna ekipa Centrum Nauki Kopernik znów udowodniła, że tak niewiele trzeba, by zafascynować, a nawet wprawić w osłupienie dzieci, ale także ich rodziców.

Przeczytaj cały wpis »

PostHeaderIcon Łyżwy, rower, linopark, Teatr Wielki i ASP, czyli „Dlaczego weekend ma tylko dwa dni?” :)

Jak by było miło, gdyby dało się nieco wydłużyć weekend – przynajmniej raz na jakiś czas… Ciągle nie starcza nam czasu na wszystko, co chcielibyśmy robić. I dlatego staramy się co tydzień wykorzystać te dwa dni jak najlepiej się da. Tym razem wygląda na to, że wykorzystanie czasu dopracowaliśmy do perfekcji, a na dodatek udało się nam pomieszać ze sobą pory roku i sport z kulturą :).

Przeczytaj cały wpis »

PostHeaderIcon Ozdoby choinkowe w październiku, czyli zima jesienią

Zima przyszła do nas jesienią. Nikt się jej nie spodziewał tak wcześnie. Zaskoczyła wszystkich, tym razem najmniej chyba drogowców :) – albo inni byli tak zaskoczeni, że nie zauważyli. W każdym razie nam nieco pokrzyżowała plany jeżdżenia na rowerze do końca listopada – jak to mieliśmy przyjemność czynić w zeszłym roku. Na szczęście potrafimy sobie zorganizować czas, nawet gdy za oknem zimno i mokro.

Przeczytaj cały wpis »

PostHeaderIcon Kółka i kwadraty wychodzą z chodnika – testujemy Kredę 3D

Doskonale pamiętam z dzieciństwa rysowanie kredą po chodnikach – i to nie tylko pola do gry w klasy. Choć tamta kreda była biała (hmm, czyżbyśmy ją ze szkoły wynosili?) i tak świetnie się bawiliśmy. Nietrudno zatem wyobrazić sobie radochę, jaką daje kolorowa kreda. Raz na jakiś czas, szczególnie wiosną i latem, zobaczyć można na chodnikach i małych uliczkach mniej lub bardziej udane malowidła.

Przeczytaj cały wpis »

PostHeaderIcon Praktyka czyni mistrza… a właściwie mistrzynię :)

Zbierałam się i zbierałam, by napisać, ale bieżące wydarzenia skutecznie odciągały mnie od tego. Obiecuję poprawę, bo wiem, że nie wypada tak długo milczeć.

Dziś będzie o dochodzeniu do wprawy :). I to dwutorowo, choć obie te rzeczy są ze sobą powiązane. A mianowicie od jakiegoś czasu mam kamerę – całkiem dobrą, zakupioną dzięki dotacji, jaką otrzymałam w 2008 roku na stworzenie portalu Qlturka.pl. Długo leżała sobie przez nikogo nie niepokojona, bo nakręcić to sztuka niewielka w porównaniu ze zmontowaniem filmu (to oczywiście może być błędne stwierdzenie, ale zgodne z moim poglądem na sprawę).

Przeczytaj cały wpis »

PostHeaderIcon Dwa w jednym, czyli jajka z uszami :)

Wszystko zaczęło się od tego, że Iga dostała od koleżanki na urodziny… bon prezentowy do Empiku. Po raz pierwszy weszła w posiadanie pokaźnej sumki – 60 złotych piechotą nie chodzi, szczególnie gdy ma się 8 lat. Wybraliśmy się więc do rzeczonego sklepu, by bon zrealizować. Na wstępie lekka konsternacja – „Hmm, ale te wszystkie książki już mamy…”. Cóż, co fakt, to fakt. Na szczęście można znaleźć w Empiku przedmioty, których nie mamy, co Iga przyjęła z dużą ulgą. Jako że czas przedświąteczny, na jednym z regałów trafiliśmy na ozdoby wielkanocne do własnoręcznego wykonania. Nie dość, że w opakowaniu dwie sztuki – „to jedno będzie moje, drugie twoje” – zauważyła rezolutnie Ada, to jeszcze 30 zł na inne wydatki zostało na karcie podarunkowej.

Przeczytaj cały wpis »

PostHeaderIcon Pierwsze sukcesy poetyckie Igi :)

Dziś Igunia powitała mnie radosnym okrzykiem: Mamo, wygrałam konkurs poetycki!

Pomyślałam od razu o pierwszym etapie Warszawskiej Syrenki, czyli konkursu recytatorskiego. Okazało się jednak, że jestem w błędzie.

Prezentowany z dumą pomarańczowy dyplom wszystko wyjaśnił: I miejsce w konkursie poetyckim „W zdrowym ciele zdrowy duch”.

Już rozpierała mnie duma, której towarzyszyła ciekawość, cóż to za dzieło stworzyło moje dziecię :).

Iga nie dała się długo prosić i wyrecytowała:

„Kto zdrowo się odżywia, rośnie silny i piękny jak ryba.
Bo gdy zjesz chociaż jedno jabłuszko, nie zostaniesz na zawsze chudą nóżką”.

Może nie jest to wielkie dzieło, pozwoliło jednak zgarnąć Iguni dyplom, soczek marchwiowy i trzy błyszczące flamastry. W sumie od czegoś trzeba zacząć… Obiecuję relacjonować kolejne sukcesy poetyckie Igi.

Kalendarz
Lipiec 2017
P W Ś C P S N
« paź    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  
Archiwum