PostHeaderIcon Gwizdek z marchewki i bęben w każdym z nas

Gwizdek z marchewki? Gitara basowa z dwóch balonów? Piszczący nos? Jak najbardziej tak. Lotna ekipa Centrum Nauki Kopernik znów udowodniła, że tak niewiele trzeba, by zafascynować, a nawet wprawić w osłupienie dzieci, ale także ich rodziców.

W ten weekend wybraliśmy się na Targi Muzyczne „Co jest grane” w Pałacu Kultury, gdzie organizatorzy nie zapomnieli o dzieciach. Planowaliśmy udział w warsztatach Asi Miny, pt. „Każdy ma swój bęben”, jednak czekało tam więcej atrakcji. Na początek dźwiękowe eksperymenty z animatorami z CNK (wśród których Ada rozpoznała panią, która wcielała się w wiewiórkę podczas warsztatów w Ogrodzie Botanicznym) – zawsze jestem pod wrażeniem, że wystarczy kilka prostych przedmiotów, za to dużo entuzjazmu i pasji, by zarazić dzieci ciekawością świata i chęcią eksperymentowania.

Prócz marchewkowego gwizdka, który naprawdę wydawał bardzo głośny dźwięk, dziewczynki wykonały gitary basowe z balonów, słuchały dźwięków wydawanych przez sprężynę, a także zagrały sobie na wzajem na nosie – naprawdę!

W drodze na warsztaty utknęliśmy na chwilę w strefie zdominowanej przez klocki LEGO.

Zawitał tam także Święty Mikołaj…

a jego większy kolega był wciąż w budowie :)

Wreszcie dotarliśmy na warsztaty – najwidoczniej nie tylko my mieliśmy ochotę dowiedzieć się, jaki to bęben ma każdy z nas, bo w sali zgromadziło się kilkadziesiąt rodzin z dziećmi w różnym wieku.

Prowadząca – Joanna Bronisławska – była nieustraszona :). Po kolei demonstrowała instrumenty, zapraszając dzieci do wspólnej zabawy – dwa razy nie trzeba im było powtarzać, szczególnie że takie instrumenty widziały pewnie pierwszy raz w życiu. Żywiołowość Asi Miny udzieliła się nawet tym bardziej nieśmiałym dzieciom.

Największy entuzjazm wzbudziła możliwość uczestnictwa w wielkiej improwizacji – dzieci rzuciły się, by zdobyć instrument – najlepiej jak najbardziej egzotyczny, nieznany.

Idze udało się – dzięki temu, że była prawie najstarsza – zdobyć potężny bęben, wydający niski, głęboki dźwięk. Z uwagą i skupieniem wybijała zadany rytm, podczas gdy prowadząca „uruchamiała” i „uciszała” poszczególne instrumenty – wprawiane w ruch przez inne dzieci. A jaki to bęben ma każdy z nas? Serce, rzecz jasna :).

Było głośno :), było twórczo i energetycznie. Bardzo żałowałam, że nie możemy zostać na warsztaty Bum Bum Rurek, ale nie samą muzyką człowiek żyje. Czekały już na nas łyżwy…

Z Targów Muzycznych, choć nie powalały wielkością, wynieśliśmy bardzo miłe wrażenia – szkoda tylko, że zapomniałam aparatu (to słowem usprawiedliwienia dla fatalnych zdjęć, zrobionych telefonem)…

Jeden komentarz z “Gwizdek z marchewki i bęben w każdym z nas”

Zostaw komentarz

 
Kalendarz
Listopad 2012
P W Ś C P S N
« paź   gru »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  
Archiwum