PostHeaderIcon Pulpety, gołąbki, kus-kus i 6 toreb prowiantu

Wizyta w Tesco – znak, że wakacje zbliżają się wielkimi krokami. To już taka nasza rodzinna tradycja – na kilka dni przed wakacyjną wyprawą wybieramy się wspólnie na wielkie przedwyjazdowe zakupy. Z kartką w dłoni przemierzamy sklep, co i rusz wkładając do koszyka słoiki, torebki i puszki – z jedzeniem nie zawsze zdrowym, ale za to kojarzącym się z tym szczególnym czasem, jakim są dla nas rodzinne wakacje.

Tylko wtedy zajadamy się fasolką po bretońsku, pulpetami i gołąbkami ze słoików, zupami z toreb i… – to hit zarezerwowany wyłącznie na kemping – zupkami chińskimi. Doszliśmy już do takiej wprawy w tych wakacyjnych zakupach, że zawsze mamy wyliczone co do dnia – raz makaron z sosem pomidorowym, tuńczykiem i oliwkami; później kasza jęczmienna z pulpetami i kukurydza z puszki, innym razem ryż z gołąbkami i zielonym groszkiem. A na śniadania nieśmiertelne serki topione, pasztet drobiowy i płatki z mlekiem.

Mimo że w tym roku wybieramy się do nieco tańszego kraju niż Szwecja czy Dania, które to nauczyły nas takiej zapobiegliwości, do Estonii, nie mogliśmy odmówić sobie kultywowania tej tradycji, bo co by to były za wakacje bez ekspresowego budyniu na deser i batoników zbożowych w przerwach wycieczek rowerowych?

Tak się tylko zastanawiałam, patrząc na wypakowany po brzegi sześcioma ogromnymi torbami zakupów bagażnik, gdzie my jeszcze zmieścimy inne potrzebne rzeczy, jak namiot, materace, śpiwory? Na szczęście rowery jadą na dachu, więc z nich na pewno nie będziemy musieli rezygnować :).

Zostaw komentarz

 
Kalendarz
Lipiec 2012
P W Ś C P S N
« cze   sie »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
Archiwum