PostHeaderIcon Choroby sprzyjają odkrywaniu ciekawych rzeczy – „Magiczne drzewo” na iTVP

Niestety sezon zimowy w tym roku to u nas pasmo chorób – jak 10. grudnia zaczęło się od ospy, tak, z krótkimi przerwami, cały czas coś zaliczamy – przede wszystkim dzieci. Iga, po tygodniu z antybiotykiem zdołała wrócić do szkoły na 4 dni – no i od czwartku znów w domu – tym razem z grypą :(.

Siedzimy więc sobie razem (to jeden z tych momentów, w których myślę sobie, że praca na etacie, u kogoś, ma tę zaletę, że można pójść na zwolnienie – a praca dla siebie tę wadę, że pracujesz niezależnie od okoliczności) i staramy się spędzić ten czas miło i pożytecznie. Żelaznym punktem programu jest oczywiście czytanie – dziś Iga przeczytała mi kilka czytanek z podręcznika dla pierwszoklasistów (ale dumna jestem :)) – ja też bym jej poczytała, ale przyjechała babcia i padło na nią. Wyciągnęłyśmy też plastelinę, która ma tę wadę, że lubi się wszędzie przyklejać… Igunia stworzyła też w zeszycie planetę zamieszkaną przez dziwne stworzenia posługujące się skomplikowanym językiem. Co szczególnie zwróciło moją uwagę, to mama głównego mieszkańca – z trzema głowami i piętnastoma rękami – „by wszystko ogarnąć”… – hmm, kogoś mi to przypomina :).

Wczoraj dokonałyśmy też pewnego odkrycia w sieci – wspomniałam kiedyś Iguni, że zanim powstało kinowe „Magiczne drzewo. Czerwone krzesło„, Maleszka stworzył serial telewizyjny, którego odcinki opowiadały całkiem odrębne historie, wszystkie jednak połączone motywem starego dębu. Jako że Iga jest wielką fanką „Magicznego drzewa” i wczoraj, przy pomocy dwóch Bogu ducha winnych osób, połknęła drugi tom – „Magiczne drzewo. Tajemnica mostu„, dobrze zapamiętała moje niegdysiejsze słowa. A że nadarzyła się okazja, by laptop, zazwyczaj przeznaczony wyłącznie do pracy, wykorzystać dla rozrywki (mnie niestety też dopadło choróbsko i nie byłam w stanie pracować), postanowiłyśmy poszukać tego serialu. No i znalazłyśmy. Trochę zdziwiło mnie, że filmy, które kiedyś, całkiem niedawno, można było oglądać bezpłatnie, są teraz dostępne po wpłaceniu odpowiedniej kwoty, ale suma ta nie była powalająca. Przelew elektroniczny, cudowny wynalazek, sprawił, że po 3 minutach wklepywałyśmy już otrzymany kod przy wybranym odcinku.

Magiczne drzewo(http://www.tvp.pl/dla-dzieci/magiczne-drzewo)

Przyznam, że z wielką przyjemnością obejrzałam 2 części, dzisiaj kolejną. Z przyjemnością też obserwowałam emocje, które filmy wywoływały u Iguni. Zachwyt mieszający się z obawą o losy bohaterów; zaskoczenie i zadziwienie wydarzeniami; zazdrość, że ona nie może doświadczyć magii – to, moim zdaniem, najlepsza recenzja dla filmów. Jutro czekają nas kolejne dwa odcinki – już się cieszę :).

Jeden komentarz z “Choroby sprzyjają odkrywaniu ciekawych rzeczy – „Magiczne drzewo” na iTVP”

  • Mammamisia pisze:

    Czasem nie ma tego złego i chorowanie może być owocne. Podczas chorowania uwaga bardziej intensywnie skupia się na dzieciach. Oglądaliśmy film magiczne drzewo. Czerwone krzesło. Bardzo nam się podobał i chętnie obejrzymy kolejne przygody. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie na bloga http://domowyzakatek.blogspot.com/

Zostaw komentarz

 
Kalendarz
Luty 2011
P W Ś C P S N
« sty   mar »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28  
Archiwum